
Silk Road Mountain Race
Silk Road Mountain Race wystartował!
W niedzielę 15 sierpnia w Talas w Kirgistanie na trasę ruszyło około 250 zawodników. Przed nimi 2052 km i ponad 35 000 metrów przewyższenia. Do mety nad jeziorem Issyk-Kul daleko. Bardzo daleko.
Wśród nich pięcioosobowa reprezentacja prężnej polskiej sceny ultra.
I od razu – dzień dobry, dzień dobry, zaczynamy od podjazdu. 😉
Pierwsze 50 kilometrów trasy to ponad 2100 metrów przewyższenia, a zawodnicy wspinają się na wysokość ponad 3000 metrów. Czyli coś, czego zawodnicy z płaskopolski na co dzień raczej nie ćwiczą. 😁
Kto z zawodników z Mazowsze serce Polski potrafiłby tak rozpocząć dzień?
Nasi na razie rozsądnie. Bez szaleństwa, bez gonienia czołówki. Rozkładają siły na ponad 2000 kilometrów, podczas gdy z przodu od początku mocno jadą zawodnicy, którzy w tego typu wyścigach są już bardzo doświadczeni.
Na prowadzeniu Max Riese z Austrii – zwycięzca tegorocznego Hellenic Mountain Race.
A w pierwszej dziesiątce mamy jeszcze ciekawy międzynarodowy zestaw – zawodników z Litwy, Łotwy i Rosji.
No właśnie… a co z sankcjami i wykluczeniem rosyjskich sportowców z międzynarodowej rywalizacji? Czy w ultra zasady są inne? 🤔
Na razie jednak zostawmy politykę. Przed zawodnikami prawie dwa tygodnie jazdy przez góry Kirgistanu.
2052 km. 35 362 m w górę. 250 zawodników. 44 narodowości.
Będziemy zaglądać na tracker i obserwować, jak radzą sobie nasze polskie kropki.
Bo to dopiero początek.
